niedziela, 8 stycznia 2017

Niedzielny rosół z "koniakiem" :)



Siema!
Dziś zrobiłem Asi niespodziankę, niedzielny rosołek z makaronem :)
Makaronu nie jedliśmy już z 3 lata. Ogólnie unikamy wszelkich zamienników. Nauczyliśmy się jeść jajecznicę i tatar bez
pieczywa, rosół bez makaronu, kawę bez mleka itd. To nie było takie trudne, a lepiej się czujemy. Także da się.
Ale stwierdziłem, a niech tam, zrobię Asi prezent na niedzielny obiad, na pewno się ucieszy.
W naszym zaprzyjaźnionym internetowym sklepie AgaNatura kupiłem makaron konjac.
Co to jest za twór?
To w zasadzie sam błonnik, robi się go z korzenia rośliny "konjac".
Sprzedawany jest w takiej rybnej zalewie, dlatego trzeba go wypłukać. Ja wrzuciłem do miski, wlałem zimnej wody z kranu, wypłukałem, przecedziłem przez sito.
Rosołek zrobiłem z kaczuszki , a konkretnie z korpusu, bo nogi i piersi lecą w wolnowarze z imbirem, pomarańczami i warzywami :)
Jak smakuje taki makaron. Nijak :D i to jest w nim najlepsze, w zasadzie jest bez smaku, ładnie czuć rosół, ma się wrażenie, że je się taki zwykły rosołek jak na weselu :p
Jak to podsumowała Asia, taki zwykły makaron w sumie też jest bez smaku :)
Jak zrobić rosół pisałem TUTAJ 
Miłego dzionka!


1 komentarz:

  1. A przepis na kaczusię będzie? Czy z racji politycznych nie? :D

    OdpowiedzUsuń