czwartek, 13 października 2016

Gulasz z wolnowaru



Siemanko :)
Nasze kochane urządzenie :) Normalnie po każdych warsztatach kulinarnych powinienem dostawać prowizję od producenta wolnowaru :p
W zasadzie na każdych warsztatach albo pokazuje dania z wolnowaru, albo przynoszę już gotowe. Tak jak to miało miejsce w zeszły weekend. Robiliśmy zupy i sosy i zrobiłem w domu i przyniosłem
pieczeń z wolnowaru, żeby była do sałatek jako szynka :)
Najprostszą potrawą/daniem jest gulasz. Bo to jest jedno garnkowe danie, wkładasz nabierkę, nabierasz porcje, nakładasz na talerz, wtykasz łyżkę i wołasz "NASTĘPNY!" :p
W wolnowarze to już w ogóle jest prosto, bo robi się wszystko samo. Nie trzeba się stresować.
Kilka lat temu, kiedy uczyłem gotować mojego braciszka, zadzwonił do mnie i była taka oto zabawna rozmowa:
- cześć ... robię gulasz z Twojego przepisu ..
- super braciszku i jak idzie?
- no... coś jest chyba nie tak ...
- a co konkretnie?
- dziwnie smakuje ...
- a dałeś wszystkie składniki, tak jak Ci napisałem? Mięso, warzywa, przyprawy itd?
- taaaa... dałem,,, zrobiłem wszystko jak trzeba...
- to co jest nie tak?
- jakiś taki gorzko kwaśny jest i dziwnie pachnie ...
- kurde przez telefon to ciężko stwierdzić co zrobiłeś nie tak. Ale opowiedz jak zrobiłeś ten gulasz
- No więc tak, obrałem warzywa, pokroiłem mięso, zasmażyłem, dodałem koncentratu, zasmażyłem, dodałem musztardy, zalałem wodą, dałem liście i ziele i tak jak napisałeś, nastawiłem na godzinę na gaz i poszedłem do pokoju oglądać film. Jak wróciłem do kuchni spróbować to właśnie taki niedobry wyszedł i nie wiem co dalej
- Mareczku ... a czy Ty mieszałeś ten gulasz jak się gotował?
- nie .... w przepisie nie napisałeś że trzeba mieszać ......

KURTYNA !
OKLASKI !  :D

Gulasz z karkówki z wolnowaru 
Potrzeba na 4-5 porcji:

  • Karkówka 1kg
  • papryka 1 szt
  • cebula 2 szt
  • czosnek 2 ząbki
  • pieczarki  200g 
  • marchewka 1 szt
  • pietruszka 1 szt
  • seler 1/4 bulwy
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego 
  • 3 liście laurowe 
  • sól, pieprz 
Wykonanie:
  • marchew, seler i pietruszkę obieramy i kroimy w kostkę 
  • cebulę i czosnek obieramy i kroimy w półksiężyce 
  • paprykę przekrawamy wzdłuż na pół i wyrzucamy gniazdo nasienne z pestkami
  • resztę papryki kroimy w kostkę 
  • pieczarki przekrawamy na cztery części (czyli na pół i każdą połówkę na pół :) )
  • karkówkę kroimy w kostkę 1.5 cm na 1.5 cm 
  • wrzucamy wszystkie składniki do misy wolnowaru
  • lekko solimy i pieprzymy
  • dodajemy koncentrat i mieszamy
  • dodajemy liście i ziele angielskie 
  • wlewamy 2 szklanki wody 
  • przykrywamy pokrywką i włączamy wolnowar na 8 godzin na opcję "low"
Uwagi:
  • w między czasie, tak po 5 godzinach fajnie by było zamieszać gulasz, ale nie jest to konieczne - nie przypali się :) 


4 komentarze:

  1. Paweł, a masz jakiś sprawdzony przepis na królika z wolnowaru? Dałam tylko sól i pieprz i nie obsmażałam wcześniej. Wyszedł taki jak gotowany i słaby w smaku. Jak go ulepszyć? Jakieś warzywa? Zaczyna się u mnie sezon na króliki więc będę wdzięczna za podpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciiiii ....
    Asia mówi, że króliczków się nie je, one są tylko do głaskania :p
    Ja robiłem zawsze duszonego w włoszczyźnie, cebuli i tymianku + trochę białego wina (kieliszek na tuszkę)
    I owszem, zawsze najpierw obsmażałem i wszystkie warzywa na patelni i samo mięso, podlewałem winem i dusiłem. Po zrobieniu warzywa z sokiem miksowałem na sos i w nim odgrzewałem mięso
    Pozdrawiam :)
    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki, tak zrobię. U nas nie je się tego co imię a tych królików nie znamy:)
    Przy okazji zapytam czy włożenie do wolnowaru sandacza może zakończyć się smacznym obiadem? Byłoby wygodnie. I jeszcze podziękuję Ci za pomysł pieczonej dyni z dodatkiem boczku i masła jako kanapka. Pisałeś to w komentarzu u czyimś blogu paleo. Ta wersja dyni jest super. Może podziel się tym na swoim blogu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryba z wolnowaru, może się rozpaść. Ryby są delikatne, nie próbowałem bo... nie lubię ryb :p
      Czasami jak Asia się przypomni (ona lubi) to kupuję jej makrelę wędzoną, albo kawałek ryby i smażę normalnie na patelni i Aśka jest szczęśliwa :)

      Usuń