Wychodzenie z postu



Siemanko :)
Ostatnio się bardzo dużo u nas dzieje (i w domu i w Ajwen :)), więc mamy mało czasu na pisanie na blogu.
Ale chcę domknąć temat postu wreszcie.
Jak pisałem ostatnio, skróciliśmy post o kilka ostatnich dni, bo byliśmy na wakacjach, bo mieszkaliśmy w gospodarstwie agroturystycznym, bo mieliśmy już dość warzyw... bo tak nam się chciało :p

Jak wrażenia psychiczne? Możemy to ująć hasłem "życie jest piękne!". Od razu nam się urlop przyjemniejszy zrobił :)
A jak fizycznie?
Rewelacja! Nic nas nie boli, żadnych dolegliwości żołądkowych nie mamy. Chyba pierwszy raz wychodząc z postu ani razu nie bolał nas brzuch :p
Przez 4 dni wyglądało to tak, że rano jedliśmy warzywa i maliny (bo w gospodarstwie było full malin), w południe jedliśmy warzywa a późnym popołudniem, około 18 jedliśmy zupę i danie z białkiem.
Następne 4 dni wprowadziliśmy więcej tłuszczu do śniadań w postaci mleka kokosowego i tłuszczu kokosowego. Na obiad jedliśmy mięso i na kolacje owoce z tłuszczem
Kolejne dni to już normalne paleo. Dla Asi pod kątem hashimoto to dieta z większą ilością węglowodanów, a Paweł z insulinooopornością, to prawie wcale węglowodanów nie je.
Jak to wyglądało w praktyce?
Pierwsze 3 dni wychodzenia z postu. Codziennie jedliśmy wątróbkę i rosół. Czy nam nie zbrzydło? Kochani, po tylu dniach na warzywach to była to najwykwintniejsza uczta na świcie! :D
Śniadanie
350 ml gulasz warzywny (zrobiłem od razu 2 garnki,żeby co chwilę nie zajmować wspólnej kuchni w gospodarstwie)  - około 130 kcl
II śniadanie 
2 Ogórki  kiszone i 2 świeże pomidory - około 25 kcl + 60 kcl
250g malin - około 130 kcl
Obiad
300ml Rosół z marchewką - około 600 kcl
150g Wątróbka wieprzowa duszona z cebulą (100g) z ogórkami małosolnymi200g (Asia brała jeszcze ziemniaki 200g) - około  700 kcl + ziemniaki - około 170 kcl
Kolacja
NIC-  byliśmy pełni i szczęśliwi :D
Razem: około  1645 kcl

Kolejne 3 dni
śniadanie codziennie przez 3 dni:
300g zupy z warzyw (marchew, dynia, cebula, czosnek, pietruszka, łyżka oleju kokosowego,50 ml mleka kokosowego, kalarepa, seler naciowy) - około 350 kcl
II śniadanie: 
250 g malin - około 130 kcl
Obiad co dziennie jedna z porcji 
żeberka duszone z kapustą kiszoną - około 1000 kcl
Golonka z wody z ogórkami małosolnymi - około 1100 kcl
żeberka duszone z ogórkami małosolnymi - około 1000
Kolacja codziennie przez 3 dni: 
Deser malinowo kokosowy 250g malin + 50g mleka kokosowego, zagotować, zmiksować i dodać trochę owoców do dokoracji  - około 250 kcl
Razem: około 1700 - 1900 kcl

Gdzie żywiliśmy się na wyjeździe? Mieszkaliśmy około 30 km od Krakowa w Miejscowości Gruszów, a obiado kolacje jedliśmy obok w miejscowości Gdów w zajeździe "Szałas" przy głównej drodze przez miejscowość (np.rosół był za 5 zyla :p)
Ponieważ gospodarstwo agroturystyczne w którym mieszkaliśmy przez ponad tydzień podobało nam się tak bardzo, że byliśmy tam już po raz drugi, to podaję link z adresem:
http://www.michal_murzyn.republika.pl/



I tu UWAGA! wielokrotnie pisałem o tym, że my z Asią testujemy sami na sobie różne rzeczy. Przeprowadzamy "post Dąbrowskiej" sami i na własne ryzyko, a głodówkę to już w ogóle ;p. Jeśli ktoś jest zainteresowany to w wyszukiwarkę wystarczy wpisać "post Dąbrowskiej". Pani Ewa ma też swoją stronę, są ośrodki, gdzie organizowane są turnusy postowe. Oprócz tego, pani Ewa napisała też kilka książek, gdzie wszystko pisze, jak powinno się PRAWIDŁOWO  prowadzić post i z niego wychodzić. My opisujemy jak NASZ post i to jak  go przeprowadzamy, ale MY (jak już wielokrotnie o tym pisałem) nie jesteśmy normalni :p

Wątróbka duszona z cebulą, ziemniakami i ogórkami małosolnymi


Golonka gotowana, żeberka duszone, ogórki małosolne, ziemniaki 

Etykiety: