poniedziałek, 12 września 2016

Kolejny świniak




Siemanko :)
Kolejny świniak zawitał do naszego domu :)
Wielokrotnie pytacie skąd biorę mięso. Często narzekacie, że w pobliżu nie macie gdzie kupić dobrego mięsa.
W zeszłym roku pisałem,
że odległość nie ma znaczenia. Ja jeździłem 77 km w jedną stronę po mięso. Teraz jak mieszkamy w Opolu to jadę prawie 300 km w jedną stronę.
Także argument, że na osiedlu nie ma sklepu to słaby jest jak herbata zaparzana po raz drugi :p
Jak znaleźć dobre źródło? Szukać, pytać, interesować się. Jeśli ktoś mówi, że nie ma czasu, lub mu się nie chce, jego wybór i jego wola, bo to jest przede wszystkim jego zdrowie.
Gdy trafiłem do Opola rok temu, to pierwsze co to pytałem, ludzi, czy ktoś nie zna jakiś dobrych źródeł. Oprócz tego jeździłem po Opolu i obserwowałem. I tak np. w jednym warzywniaku znalazłem na szybie kartkę, że w ofercie mają kaczki i kurczaki i jajka ze wsi, tylko trzeba się w sklepie umówić/zapisać. Pod Opolem znalazłem sklep mięsny w którym mają bardzo dobry towar. Jedyne co nie pasuje w wyrobach to sól peklująca, ale nie można mieć wszystkiego, grunt, że mięso składa się w 100% z mięsa.
Ponieważ do Wielkopolski mam teraz trochę daleko, to jak już się wybieram po mięso, to od razu troszkę większą ilość biorę :)
Ostatnio kupiłem 130kg świniaka. Rzeźnik mi podzielił na elementy kulinarne: schab, karkówkę, żeberka. Boczek i szynki zawsze chcę surowe, bo albo sam sobie uwędzę (robię lepsze :p)  albo przerabiam na mielone/wrzucam do szynkowaru- wolnowaru itd.
Ale kiełbas mi się nie chce robić, dlatego proszę o śląską i polską (w sumie z 20 kg). Oprócz tego biorę wątrobiankę, czarne salcesony.
Co z tym robię?
Mrożę
Mięso dzielę na mniejsze porcje, foliuję i opisuję każdy element (po zamrożeniu ciężko rozpoznać co jest co)
Kiełbasy i wyroby rozkładam na folii (żeby się nie przykleiły/przymarzły do pojemnika w zamrażarce.
Część kiełbas wieszam na kijach i suszę. Raz, że bardzo takie lubimy z Asią (zwłaszcza jak tak ze 2 tyg. powiszą) a dwa nie zajmują miejsca w zamrażarce.
Kaszankę poprosiłem, żeby mi zrobił na kaszy gryczanej. Kasza paleo nie jest, Asia ma nietolerancję na kasze, ale ja czasami lubię sobie trochę kaszy zjeść, trochę też porozdawałem.
Oprócz tego wszystkiego biorę też smalec i sadło.
Wytapiam w osobnych garnkach, skwarki uzyskuję tylko ze słoniny.
Oprócz tego biorę też część kości.
Raz, że gotuję na nich z 12 litrów gęstego bulionu (używam jako bazę do zup) a dwa, po ugotowaniu i obraniu uzyskuję 2-3 kg gotowanego mięsa z którego robię pasztet.
Kupa roboty? Owszem, ze dwa dni na to przeznaczam, a potem mam dwa miesiące spokoju. A w zasadzie miałbym, ale ja lubię się bawić jedzeniem i cały czas coś szukam, kombinuje i gotuje :)










7 komentarzy:

  1. Okropnie trudno taką swojską świnię dostać - od hodowcy owszem, ale to jednak nie to samo. Jeżdżę na wieś i śmieję się, że jak za "dawnych dobrych czasów" - przywożę mięso (wołowina, kaczki, gęsi, króliki), mleko krowie i kozie (1 krowa we wsi - szok), sery, jajka;) Szkoda tylko, że warzyw nie chcą sprzedawać - robią dla siebie i mówią, że robota nie zapłacona. Nic tylko się samemu w rolnika zacząć bawić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w wielkopolsce bawię się w uprawianie warzyw :) Pomagam starszej pani na jej działce i w zamian mogę na części działki sobie warzywa uprawiać :)

      Usuń
  2. Ja nawet mam grządki, tylko marny ze mnie rolnik - warzywa nie rosną, a winobluszcz za to usiłuje zarosnąć wszystko - w tym roku zebrałam 1 pomidora i 4 cukinie (dynie nie urosły wcale).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też za bardzo pojęcia nie mam, ale za to otaczam się starymi działkowiczami :)
      Oni mi podpowiadają (i ciągle się ze mnie nabijają :p)
      Efekt był taki, że w zeszłym roku miałem więcej warzy i ładniejsze niż oni :d
      W tym roku nie mam swoich, bo wyprowadziłem się do Opola, ale jak ich odwiedziłem ostatnio, to mi cały bagażnik dali warzyw :) jak przyjadę następnym razem, to znowu dostanę :)

      Usuń
  3. Szczęściarz - ja uprawiam na podwórku - niestety pomocników nie mam:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Siemanko, szukam/potrzebuje podpowiedzi. Znalazłem miejscówkę gdzie mi takiego świniaka podhodują do 120 kg :). Ale teraz nie wiem ile czego dokładnie brać jak się zdecyduję i jaką zamrażarkę musiałbym kupić, żeby go pomieścić. Możesz coś doradzić, dobry człowieku :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mięso :
      - karkówka
      - schab
      - polędwica wieprzowa
      - szynki (ja biorę surowe do wolnowaru lub na mielone, lub wędzę sam, możesz poprosić o wędzone)
      -mielona słonina i sadło (czasami proszę o uwędzenie pasków słoniny)
      Wyroby:
      - pasztetowa/wątrobianka/lebera - nie wiem jak u Ciebie na to wołacie
      - czarny salceson (4 sztuki wychodzi, w środku język, serca, wątroba, płuca)
      - kiełbasa polska i śląska w stosunku pół na pół ( te lubimy to o te go prosimy)
      - parówki cienkie
      - parówki grube
      Do jednej zamrażarki 200l się nie zmieści :p
      Ja zajmuję całą co jest w lodówce(3 półki) + wolnostojącą 210l i jeszcze na dwóch kijach wieszam kiełbasy

      Usuń