środa, 3 sierpnia 2016

Post dzień 9



Dobry dzionek :)
Dzień 9 na warzywach, dzień kolejny, dzień wesoły i pogodny :)
Jeść już się w ogóle nie chce
:)
Na śniadanie najlepiej nam wchodzą zupy kremy na bulionie warzywnym. Powoli zaczynamy się przygotowywać do głodówki na wodzie. Ponieważ będziemy robić głodówkę po raz pierwszy, chcemy się dobrze przygotować, dlatego zjeżdżamy z kaloriami coraz niżej i zaczynamy przyjmować więcej pokarmów w postaci półpłynnej. No, ale jeszcze ogóreczki małosolne na obiad wlecą :)
Jak się czujemy? Coraz lepiej psychicznie i fizycznie. Nie ma uczucia głodu, to i mózg nie wariuje. Oczywiście Asia łazi po kątach z potworkiem hashimoto na ramieniu i mamrocze niczym zombi "kiełbasa, kiełbasa... chcę kiełbasę"
Tak ten post zapamiętam, jako "kiełbasiany" :p
Ja już żadnych bóli nie miałem, oprócz jednej sytuacji, że przez jakieś 40 minut czułem się jakbym miał grypę. Tak jak się nagle pojawiło, tak znikło.
A Asi nic nie jest, wiadomo, złego diabli nie biorą buhahaha :D

Co było jedzone?
Śniadanie:300 ml kremu z kalafiora ( kalafior + cebula w kostkę do wywaru na włoszczyźnie, gotowanie 10 minut  i wziuuu blenderem) około 90 kcl
IIśniadanie:2 jabłka około 170 kcl
Obiad:około 0.5 kg - Gotowany kalafior, brokuł, ogórek małosolny pieprz czerwony około 100 kcl
200ml soku z marchewki około  80 kcl
Kolacja:
1 grejfrut około 100 kcl
Razem:540 kcl


8 komentarzy:

  1. A czy głodówki na wodzie są dozwolone tak bez tego "wstępu warzywnego"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko jest dozwolone :) wszystko też każdy robi na własne życzenie. Proponurzeba ję kupić/ wypozyczyć chociaż jedną książkę w tym temacie. Na głodówkę nie wchodzi się z "biegu" i nie wychodzi natychmiast. Trzeba się przygotować psychicznie i fizycznie :)

      Usuń
    2. Z tym "wstępem warzywnym" to mam inny problem. Bo jak kiedyś zrobiłam 3 tygodnie bez mięsa czerwonego to moje wyniki 3ki tarczycowej się pogorszyły, totalny spadek energii i jak tylko wróciłam do regularnej porcji mięsa (niewielkie ale regularne) to moje wyniki się uregulowały, i po kilku dniach energia wróciła. Potem ograniczenie mięsa robiłam max do 2 tygodni.
      Mam wrażenie, ze lepiej trawię i przyswajam mięso niż rośliny. A głodówki miewam przymusowe po "złapaniu glutenu" (celiakia), wtedy przez 2-3 dni mój organizm sam nie chce jeść. I wprowadzanie jedzenia też jest powolne, zależne od stanu organizmu. W sumie lepiej się czuję na samej wodzie, niż na roślinach + woda. I na takiej głodowce kilkudniowej mój poziom energii jest taki jak zwykle. Inna sprawa, że jako celiakowi poczucie głodu jest mi nie obce, w podróży jeśli nie jestem czegoś pewna to wolę głodować niż zjeść. Zaprzyjaźniłam się z tym stanem:-) Zdałam sobie sprawę, że głód przecież był elementem życia naszych przodków, do dziś są grupy co na przednówku głodują, Są jeszcze grupy Innuitów co głodują jak nie upolują, zachowują rytuał jedzenia - ssają kości z ryb co 5 godzin i różnie trwają takie głodówki.
      Skoro nasi przodkowie głodowali to chyba nasze organizmy mają jakieś mechanizmy dopasowujące się do głodu? Jesli oczywiście zaburzenia autoimmunologiczne tych mechanizmów nam nie popsuły:-)

      Usuń
    3. naprawdę BARDZO miło mi i Asi czyta się takie komentarze ludzi tak bardzo świadomych w zakresie odżywiania ! :D
      Po 6 tygodniach postu warzywnego wyniki tarczycowe Asi spadają, trzeba odczekać 2 tygodnie z robieniem badań i lecą w kosmos dobrze, organizm jest oczyszczony i łapie drugi oddech

      Usuń
  2. Ja dzisiaj 4 dzień :)
    Dobrze, że mam te kilka dni zapasu, bo jestem bardzo ciekawa Waszego wychodzenia z postu i szukam inspiracji :) postu na samej wodzie jeszcze nie próbowałam, nie wiem czy dałabym radę. Może spróbuję razem z Wami :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę jesteśmy zdziwieni ilu ludzi jest na poście, było, lub niedługo zacznie :)

      Usuń
  3. U mnie dzień 11. Warzywa mi się nudzą :( ugotowalam bulion, ale nie mogę się do niego przekonać, jakiś mało bulionowy jest bez mięsa. Pożeram masę kiszonych ogórków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia mi właśnie zagląda przez ramię i mówi z grymasem "mi też się nudzą" :p

      Usuń