poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Post dzień 30 - do 35



Siemanko :)
Kilka kolejnych dni było nudnych. No, może nie do końca, bo było to kilka interesujących dni :)
Gotowaliśmy dalej, kręciliśmy filmiki, robiliśmy
zdjęcia potraw.
Czyli robiliśmy to co umiemy w Ajwen najlepiej - łączyliśmy teorię z praktyką a wiedzę z umiejętnościami :)
Ponieważ gotowałem całe dnie, to uszykowałem Asi zapas jedzenia.
W domu zostawiłem garnek z leczo, drugi z kapuśniakiem. Oprócz tego ugotowałem Asi brokuły i kalafiory, które tak lubi. Do tego miała jeszcze jabłuszka, marchewki i michę ugotowanych buraków.
Oczywiście, Asia zawsze może do nas zajechać, ale nie chciałem jej skazywać na tortury, bo przez kilka dni kilkadziesiąt dań gotowaliśmy. Po co dziewczyna miała cierpieć :)
Przyznać się muszę, że sam miałem kryzysy, zwłaszcza gdy robiliśmy pierogi ruskie w wersji paleo. Pieróg, jak pieróg, ale szykowanie okrasy z zasmażonego, pokrojonego w kostkę wędzonego boczku z cebulką to już była męczarnia ... Robiliśmy też desery z czekolady, ciasta i wieeele innych fajnych rzeczy :)
Jeśli chcecie pogotować z nami to zapraszamy 10 września do wspólnej zabawy :). Zapisy pod linkiem
http://www.ajwendieta.pl/szkolenie/warsztaty-kulinarne-pawlem-jackowskim/

Gdy miałem już na coś przemożną ochotę, to zagryzałem gotowanym burakiem i jakoś przetrwałem :)
Co Asia jadła w tym czasie? (bo ja przez te kilka dni,po prostu podjadałem sobie warzywa podczas gotowania)

Dzień 30
Śniadanie:
200g gotowanego kalafiora 100g ogórków małosolnych - około 60 kcl
II Śniadanie: 
2 jabłka - około 170 kcl
Obiad:
350 g pomidorowego leczo z warzywami (cukinia, pomidory, marchewka, cebula) - około 110 kcl
Kolacja:
200ml soku marchewkowego - około 100 kcl
1 tarta marchew z  tartym jabłkiem jabłkiem - około 110 kcl
Razem: 550kcl


Dzień 31
Śniadanie:
300g leczo pomidorowego - około 90 kcl
II Śniadanie: 
2 jabłka - około 170 kcl
Obiad:
300 g Kapuśniaku - około 100 kcl
200 ml soku marchewkowego - około 100 kcl
Kolacja:
300 g gotowanej  marchewki z estragonem - około 100 kcl
Razem 560 kcl

Dzień 32
Śniadanie:
300 g kapuśniaku - około 100 kcl
II Śniadanie: 
2 jabłka - około 170 kcl
Obiad:
350 g kremu z kalafiora - około 100 kcl
Kolacja:
300g tartej marchwi z jabłkiem 130 kcl
Razem: 500 kcl

Dzień 33
Śniadanie:
300g ugotowanych buraków na ciepło, pokrojonych w ćwiartki z solą i pieprzem - około 150 kcl
II Śniadanie: 
2 jabłka - około 170 kcl
Obiad:
350g zupa  z patisona, cukinii, papryki i cebuli, marchewki, pietruszki i selera - około 110 kcl
Kolacja:
250 g gotowanego brokuła 90 kcl
200 ml soku z marchewki - około 100 kcl
Razem: 620 kcl

Dzień 34
Śniadanie:
300g sałatki z tartych buraków z cebula i octem jabłkowym - około 150 kcl
II Śniadanie: 
2 jabłka - około 170 kcl
Obiad:
350 g zupa  z patisona, cukinii, papryki i cebuli, marchewki, pietruszki i selera - około 120 kcl
200 ml soku z marchewki - około 100 kcl
Kolacja:
300g tartej marchwi z jabłkiem - około 130 kcl
Razem: 670 kcl

Dzień 35
Śniadanie:
Buraki z cebulą i octem jabłkowym pokrojone w plastry i podgrzane na patelni bez tłuszczu 150 kcl
II Śniadanie: 
2 jabłka - około 170 kcl
Obiad:
350g kremu z kalafiora - około 110 kcl
200 ml soku z marchewki - około 100 kc
Kolacja:l
2 pomidory z cebulą i czosnkiem - około 80 kcl
Razem: 610 kcl

3 komentarze:

  1. Paleo pierogi ruskie!!! Możesz wrzucić przepis na bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za bardzo nie mam kiedy, za dużo rzeczy teraz na raz robię i się z niczym nie wyrabiam :p
      Ciasto to mąka gryczana i tapioka pół na pół + wrzątek i sól.
      Lejesz powoli wodę i mieszasz aż uzyskasz masę jak modelina.
      Rozwałkowujesz wałkiem, podsypując tapioką i dalej jak pierogi, wycinasz krążki, nakładasz farsz i sklejasz.
      Farsz to pół na pół ugotowane i zmielone pyry i twarożek ze słonecznika + trochę podsmażonej cebuli, sól i pieprz i wymieszane.
      Sklejone pierogi gotuje jak zwykłe, czyli wrzątek, do wypłynięcia i hartowanie w ziemnej wodzie.
      Proste ... ale ekstremalnie trudne, bo to ciasto jest nijak nie podobne do pszennego, źle mi się lepiło i wałkowało, myślałem że mnie szlag trafi przy robieniu. Zrobienie 40 sztuk zajęło ze 3 godziny. Nie mam zamiaru tego robić, może na święta Asi kilka sztuk ulepie, wolę zjeść gotowany boczek, niż się z tym bawić

      Usuń
  2. Pierogi ruskie to potrawa z którą mój syn się nie chce rozstać (chleb no problem- pierogi big problem), koniecznie muszę spróbować. Dzięki za przepis

    OdpowiedzUsuń