środa, 24 sierpnia 2016

Post dzień 25-26



Eloszka!
Wiecie, co jest dla nas najważniejsze podczas postu?  To co dla większości ludzi :)
- smak
- wygląd
Ze smakiem to ciężko jest, bo organizm domaga się białka i tłuszczu. No, może nie dosłownie, bo
po kilku dniach wyłącza się ośrodek głodu, ale zachcianki pozostają :p
Podczas poprzednich 3 postów. głównie nam brakowało tłuszczu. Normalnie. oczami wyobraźni widziałem. jak piję oliwę z oliwek z gwinta. Asia marzyła na głos, żeby jeść smalec z słoika łyżeczką, niczym babciny dżemik :p Podczas tego postu obojgu chciało nam się białka, głównie kiełbasy nam się chciało :)
Z wyglądem można już coś pokombinować. Jak Asie złapie na coś fazę, to po prostu muszę poczekać, aż jej się znudzi :p
Kręcimy więc dalej makarony warzywne :) głównie z cukinii i kalarepy. Zostało nam jeszcze trochę sosu marchewkowego z poprzedniego dnia.
Poza tym Asia zapytała, dlaczego jemy tak mało buraczków. No to następne kilka dni będą buraczki. Od razu 10kg kupiłem :p
Co robię z burakami? A płuczę w skórkach, żeby piasku nie było i takie nieobrane gotuje do miękkości w dużym garnku. W zależności od rodzaju i starości, gotują się od godziny do dwóch.
Co dalej? Wkładam do zimnej wody i jak wystygną obieram ze skórki. Potem trę na arce. Przyprawiam pieprzem ziołowym, solą i octem jabłkowym lub balsamicznym. Czasami dodaję trochę posiekanej drobno surowej cebuli.
Ponieważ Asia  uwielbia brokuły i są teraz całkiem tanie, to zrobiłem jej też krem z brokułów i dodałem trochę makaronu warzywnego :)
Jak się czujemy ? W zasadzie samopoczucie mamy teraz stałe i fizyczne i psychiczne, czyli dobre :)
Co jedliśmy ?
Dzień 25
Śniadanie 
200g gotowanego brokuła 2 ogórki małosolne - około 100 kcl
II śniadanie
2 jabłka - około 170 kcl
Obiad 
300g makaronu z warzyw z sosem marchewkowym + 150g sałatki z buraków - około 200 kcl
Kolacja
1 grejfrut - około 100 kcl
Razem: 570 kcl

Dzień 26
Śniadanie 
4 ogórki małosolne, 2 pomidory - około 80 kcl
II śniadanie
2 jabłka -około 170 kcl
Obiad 
Zupa krem brokułowa z makaronem warzywnym - około 100 kcl
200 g makaronu z buraków (ugotowany burak, sól, pieprz ziołowy, ocet jabłkowy) - około 100 kcl
Kolacja
1 grejfrut - około 100 kcl
Razem 550 kcl


Makaron warzywny w sosie marchewkowym z tartymi buraczkami


Zupa krem brokułowa z makaronem warzywnym


Sałatka z buraków w formie makaronu

5 komentarzy:

  1. Dzięki Wam przetrwałam 2,5 tygodnia diety Dąbrowskiej - za 2 tygodnie planuję ponownie przejść, ale tym razem na pełne 6 tygodni. Niestety moja skóra (AZS), żylaki, ból w łokciu się nie zmieniły - nie wiem czy to kwestia zbyt krótkiej diety, więc chcę sprawdzić. Chyba tym razem ograniczę drastycznie psianki i jabłka. Może uda mi się parę dni na samej wodzie przetrwać. W każdym razie w życiu bym nie uwierzyła, że wytrzymam choć 1 dzień na samych warzywach (nigdy nie lubiłam warzyw)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, cuda rozdawane były 2 tysiące lat temu :p
      Ciężko jest dla naszego organizmu naprawić w kilkanaście dni to co przez wiele lat się systematycznie psuło :)
      Poprawę samopoczucia czujemy od razu, ale na przykładzie Asi wiemy, że wyniki badań poprawiają się mniej więcej po 2 tygodniach od zakończenia postu, po powrocie do diety paleo.
      A z wykluczeniami poszczególnych grup produktów. Cóż, jak ja to tłumaczę, każdy ma swój własny protokół autoimmunologiczny i dieta MUSI być indywidualna. Tak jak ja i Asia, niby oboje na paleo, ale ja jem pod kątem insulinoopornosći (czyli mało węgli i rzadziej), a Asia pod kątem hashimoto, czyli z wykluczeniem produktów z testów na nietolerancje pokarmowe

      Usuń
    2. Jakie testy konkretnie Asia robiła? Jest tyle różnych opinii, jedni polecają, inni odradzają w ogóle same testy a jeszcze są różne rodzaje i można ogłupieć... a ciężko samemu wytypować wszystkie nietolerancje i mocno się zastanawiam nad testem

      Usuń
    3. Food detectiv - najtańszy za kilka stów. Teraz żałujemy, że nie dołożyliśmy jeszcze trochę i nie zrobiliśmy pełniejszego, który wtedy był za 7 stów. Teraz po 3 latach na paleo testy pewnie wyjdą inaczej, bo się organizm trochę poodtruwał i oczyścił. Są różne testy, różne opinie. Każdy musi sam zdecydować, czy chce wydać, w sumie kupę kasy. My nie żałujemy, u Asi się spr

      Usuń