piątek, 26 sierpnia 2016

Post 27-28




Cześć :)
Grzybki się zaczynają :)
W Opolu nie za bardzo jeszcze wiem gdzie pójść, ale się dowiem :p W domu to wiem gdzie chodzić. Mieszkamy na skraju puszczy 17 km od Poznania i mam swoje miejscówki, mam nadzieję, że jak wpadnę tam we wrześniu, to
sąsiedzi mi wszystkiego nie wyzbierają :)
A tak, jestem skazany na grzyby kupne. Został mi na szczęście jeszcze duży słoik suszonych grzybów z zeszłego roku. Mieszam je z boczniakami i pieczarkami. Czy na Dąbrowskiej można jeść grzyby?My kilka razy w ciągu postu jemy trochę.
 Generalnie są ciężko strawne, zawierają też śladowe ilości białka i węglowodanów. W szkole gastronomicznej uczyli mnie, że grzyby to tak naprawdę nie mają żadnej wartości odżywczej i jemy je tylko ze względu na walory smakowe :)
Zrobiłem więc taką cienką zupkę na grzybach
Suszone grzyby zalałem zimną wodą na noc.
Na drugi dzień wstawiłem na kuchenkę i gotowałem godzinę na małym ogniu.
W tym czasie
Włoszczyznę pokroiłem karbowanym nożykiem, grzyby pokroiłem nożem w kawałki, cebulę i czosnek pokroiłem w kostkę. Wrzuciłem wszystko do garnka i gotowałem około 40 minut. Przyprawiłem solą i pieprzem ziołowym. Miałem jedzenia na dwa dni :)
A na śniadanie jedliśmy brokuły i ogórki małosolne. Ogórki zresztą jedliśmy w zasadzie bez przerwy przez całe oba  dni :p

Dzień 27 i 28
Śniadanie:
200g brokuła 200 g ogórków małosolnych - około 100 kcl
II Śniadanie: 2 jabłka - około 170 kcl
Obiad:350 ml zupy warzywno grzybowej - około 120 kcl
200ml soku z marchewki  - około 80 kcl
200 g ogórków małosolnych - około 25 kcl
Kolacja:
1 grejfrut - około 100 kcl
200g ogórków małosolnych - około 25 kcl
Razem: 620 kcl







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz