niedziela, 31 lipca 2016

Wakacyjna paleo szkoła gotowania


Cześć :)

No i zostałem belfrem :p 


W sobotę odbyły się paleo warsztaty kulinarne organizowane w ramach Akademii Ajwen.
Warunkiem uczestnictwa w szkoleniu było zabranie .... dobrego humoru :)
Zaczęliśmy o 9 rano

Najpierw szybko wrzątek na kąpiel wodną, żeby sparzyć szynkę.
Od razu szybko kokosy zalane wodą i na gaz, żeby się szybko zagotowało, następnie schłodziło i można było doić kokosową krowę :)
Równocześnie wstawiliśmy pieczeń wieprzową w wolnowarze, bo to minimum 7 godzin musi lecieć, a czas robił nam tik-tak, tik-tak

Lekki oddech


Kiedy już wstawiliśmy to co potrzebuje trochę czasu, była chwila oddechu. Ponieważ było zainteresowanie to poopowiadałem trochę o dziczyźnie. Skąd pozyskać i jak, dlaczego dziczyzna jest twarda i ma opinię misa ciężkiego do przygotowania. Jakie są techniki na kruszenie mięsa. Oraz najważniejsze, jak ja robię, żeby skrócić czas do minimum i cieszyć się mięsem, które nie będzie dawało aromatem kwaśnym lub winnym.
Z równie dużym zainteresowaniem wszyscy słuchali o poście Dąbrowskiej. Bo troszkę się wszyscy dziwili, że chodzę między takimi smakołykami, a przez cały dzień zjadłem tylko kawałek surowej marchewki i dwa jabłuszka :P i jak ja to znoszę, wytrzymuję i daję radę.
Po lekkim rozluźnieniu wydoiliśmy kokosowe krowy i każdy ubijał sobie osobiście mleko do kawy. Następnie zabraliśmy się za sosy winaigreette i sałatki.

Wędliny, jak robić szybkie śniadanie 


W tak zwanym międzyczasie nastawiliśmy pieczeń z karkówki i przygotowaliśmy szynkę z dziczyzny. Gdy każdy uszykował już sobie sosy i sałatki to podobierał sobie gotowej pieczeni wieprzowej. Od razu pokazałem, że może służyć jako doskonała wędlina czy na śniadanie, czy na kolacje, A na obiad wystarczy tylko lekko podgrzać , dodać warzywek w których pieczeń się dusiła i gra muzyka!
Kolejną porcją mięsa do sałat była szynka z sarny. Ostrzegałem wszystkich żeby się tak nie objadali, bo jeszcze dużo potraw przed nami i nie będzie miejsca w brzuszku. No ale jak już się rzucili, to co ja będę komu jadła żałował  :p

Makaron bezglutenowy 


Kolejne potrawy to spaghetti z warzyw. Każdy po kolei dostał spiromat i kręcił swoją porcję makaronu. Do tego robiliśmy sos arabiatta, pomidorowy na wędzonym boczku.
Tu muszę powiedzieć, że był to jedyny moment, kiedy faktycznie ślinę musiałem przełknąć jak widziałem te piękne plastry boczku i po chwili poczułem zapach smażonej z boczkiem cebuli na smalcu ....
Koleje rzeczy to rumsztyki z sarny i kotlety mielone z warzywami. Chciałem pokazać, że masa mielona w ogóle nie potrzebuje jajka, ani żadnej bułki, czy innego kleju, żeby się trzymało i nie rozpadało przy smażeniu .
Przy okazji wzięło mnie na wspomnienia i opowiadałem jak na studiach na technologii żywności byłem w rzeźni. Mówiłem jak wygląda proces produkcyjny tych wszystkich przepysznych, kolorowych i tęczowych wiktuałów które mienią się za szybką w sklepie mięsnym
Do popicia zrobiliśmy koktajle na bazie mleka kokosowego i borówek amerykańskich. Część przerobiliśmy na pudding z chia.
Na sam koniec zrobiliśmy tatar z dziczyzny, żeby kto chciał zabrać do domu, to żeby mięso było jak najdłużej świeże.

Także warsztaty były naprawdę na bogato :) 

Na każdego uczestnika przypadało :

  •  około kilogram mięsa, z czego połowa to była dziczyzna
  • 1.5 l mleka kokosowego (część na koktajl, deser  i kawę i reszta w litrowym słoiku do domu)
  • około 0.4kg sałatki
  • dwa słoiki po 0.3l z sosem kolendrowym i z granatów
  • około 300g makaronu z warzyw i 0.4 kg sosu (  w sosie 100g wędzonego boczku)
  • szynka z dziczyzny 200g
  • pieczeń wieprzowa 200g
  • rumsztyk z sarny 200g
  • kotlety z warzywami 200g
  • tatar 100g
  • kawa 
  • degustacje od sponsora : liofilizowane owoce, soki tłoczone soki z kiszonek (kiszony burak był zajebisty!) , różne batoniki, czekolady bez lecytyny sojowej i mleka, chipsy owocowe i inne przysmaki 
Chciałem serdecznie podziękować naszemu sponsorowi firmie Aga Natura. Mają też sklep internetowy http://aganatura.pl/ . Dzięki firmie mogłem zrobić dodatkowe niespodzianki, jak tatar, kawa z ubijanym mlekiem, puding :) AGA natura Jest to sklep z żywnością eko, bio itd. Nie jest to sklep 100% paleo, bo bezglutenowcy i ludzie którzy chcą się zdrowo odżywiać też się tam zaopatrują, ale dla czystych paleowców  jest sporo fajnych rzeczy :) Oleje koko, super wiórki koko, oliwy z oliwek (bardzo dobre!), doskonałe octy jabłkowe, miody, soki z kiszonek, kiszonki w słoikach (nawet ogórki małosolne mają :p) . Czyli jak to w życiu, kto ma mózg i oczy to z nich korzysta i wybiera to co dla niego dobre. A Ci co po kryjomu w domu pod kołderką wcinają pączki, to cóż ... każdego wybór i zdrowie :) 







7 komentarzy:

  1. Zazdroszczę uczestnikom;) a coś więcej ba temat kokosowej krowy można? Bo robię mleko z wiorkow, ale nie do końca mi odpowiada a że świeżym kokosem mam wiecznie problem- nie mogę trafić na naprawdę smaczny (ciągle zalatuje mi pleśnią)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://paleodlaopornych.blogspot.com/2014/09/mleko-kokosowe.html

      Usuń
  2. Dziękuję. Robię z wiorkow, ale mało kokosowe w porównaniu do puszkowego- myślałam, że z calego orzecha robisz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mam całego orzecha to robię z niego. Ale prawda jest taka, że co drugi kokos jest spleśniały a z tej dobrej drugiej części też się czasem trafi taki, co na pierwszy rzut oka wydaje się dobry, ale mleko z niego wychodzi obrzydliwe.Najgorsze jest to, że okazuje się już po zrobieniu i po całej pracy

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli skórka nie warta wyprawki, lepiej wiórki przerabiać

    OdpowiedzUsuń