niedziela, 28 lutego 2016

Wyjazdowe gotowanie

Cześć :)
Ostatni tydzień był zwariowany :p
W weekend kręciliśmy z ekipą Ajwen różne
filmiki ( jak studio je pomontuje, to bedę mówił coś więcej :) )
Teraz przez ostatnie dwa dni, od rana do nocy, wymyślałem nowe dania i pani fotograf Ewa robiła na bierząco ich fotki. Iwona się śmieje z moich fotek na blogu, że na ceracie robione i mało profesjonalnie. Ale Ewa powiedziała, że może i nie umiem robic zdjęć, ale za to smak tych dań jest bomba :)
A we wtorek, jak pisałem na fb, miałem wyjazdowe gotowanie dla "Barazza Design" i "Benjamin Moore".
Tej, wiara, co to była za impreza!
Czemu tak przeżywam ? 
Od wielu lat praktycznie rok w rok jeżdżę z przyjaciólmi na Przystanek Woodstock. Ponieważ nie mamy już wszyscy po 18 lat, to robimy się coraz bardziej wygodni. Pal licho, że każdy swoim autem jedzie, że pawilony ogrodowe bierzemy i prysznic polowy. Na każdy wyjazd biorę ze sobą butlę gazową i kuchenkę do podłączenia. Do tego jakieś deski, noże, stolik i przez cały festiwal gotuję sobie niczym w chacie. Co to ma wspólnego z moim wyjazdowym gotowaniem we Wrocku ? Spokojne :)
Ekipa Barazzy ma swój salon w DomExpo w Opolu, praktycznie przy samej restauracji w której na razie pracuje.Często jedzą u nas i wiedzą jak potrafię gotować. Zwrócili się z zapytaniem, czy bym z nimi nie przeżył ciekawego dnia. Zgodziłem się, bo po pierwsze lubię ekipę która tam pracuje i lubię ich szefa, bo jest spoko gość.Barae zze lubie też dlatego, że sprzedają kuchnie, ale nie takie zwykłe :) Oni mają w ofercie sprzęty ze stali nierdzewnej. Kiedyś mojej Asi mówiłem, że chciałbym mieć taką kuchnię w domu, jaką mam w pracy, czyli wszystko ze stali nierdzewnej. Asi się pomysł nie spodobał, bo te przemysłowe kychnie są dość surowe i stwierdziła, że jak w prosektorium by było.A Barazza ma nierdzewkę trochę inną - ładną. Wszystkie krzywizny są zaokrąglone i te ich meble i kuchnie są takie ładne, srebne. Lubię sobie do nich połazić, bo podobają mi się ich sprzęty. Zresztą w listopadzie na Festiwalu Kuchni miałem u nich okazję jednego dnia sobie pogotować i sprawdziłem jak się można bawić na ich sprzecie :)
W dzień wyjazdu dowiedziałem się, że bierzemy jedną z kuchni ze sobą. Mówię do nich, jak to ze sobą? ona jest długa chyba na 3 metry  i wielka. A oni wzięli, podłożyli kółeczka, przejechali przez całą galerię i jakgdyby nigdy nic włożyli do busa. Obok włożyli moje produkty, noże itd. i mówią, że można jechać. I tak sobie pomyślałem w tym momencie, jakbym tak zakapowany pojechał na Woodstock, ale by były jaja :p
Kuchnię dowieźliśmy bez problemów do Wrocławia, pogotowałem sobie na niej, była to kuchnia robiona na wymiar. Miała dwa grille, jeden z lawą wulkaniczną, drugi płaski. Oprócz tego podwójny palnik, zlew i dość duży blat roboczy. Lubię ich sprzęty, są drogie jak jasna cholera, ale jeśli kiedyś wygram w "Lotto" to sobie kupię takie sprzęty :)
Jeszcze jedna rzecz jest w ich sprzętach super- czyszczenie. Gdy dowieźliśmy tą kuchnię do Wrocka, to tylko spryskiaczem do szyb ją przeleciałem i wytarłem ręcznikiem papierowym, w 5 minut świeciła się jak z salonu. A doszorowanie grilla jest banalne, można go rozmontować i wrzystko wrzucić do zmywarki. A ten płaski włączyć i polać trochę wody i wytrzeć :p 






Kuchnia wyjeżdża z salonu z Opola 




Przejazd kuchnią przez galerię





Kuchnia, wózek kelnerski, balony, deski, noże, jedzenie , wszystko zapakowane i wioooo w Polskę  :p 


Montowanie kuchni we Wrocławiu 




Kuchnia po rozłożeniu i ustawieniu dekoracji :) 




Przed wejściem do salonu Benjamina Moore we Wrocku 




Szykuję szaszłyki z krewetek i warzyw, twarożek ze słonecznika na carpaccio z buraków już rozłożone 




Nakładam szaszłyki warzywne i krewetki




Nalewam zupę rybną na bazie ośmiornicy 




Warzywka z grilla z krewetkami, skropione sosem winaigrette 




Ach, jaki ja ładny :pp




Szaszłyki z krewetek i warzyw w tle zupa rybna na bazie ośmornicy 




Piramidka z szaszłyczków , lekko zaświniłem ten sprzęt :p 




A tak wygląda po myciu , szybko, sprawnie i bezbolesnie 




kratka grillowa i lawa wulkaniczna idzie do zmywarki , resztę szmatką się wyciera




i najlepszy bajer, grzałki można podnieść i przez to wszystko łatwo i szybko czyścić 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz