niedziela, 10 stycznia 2016

Szynka i gulasz w jednym wolnowarze



Siemanko :)

Kolejne danie z wolnowaru :)
Tym razem zrobiłem dwa w jednym . Kupiłem kawał szynki ( 2.5kg) . Ciekawość mnie
zżerała czy to się tak da przerobić . Da się :p Ledwo się zmieściło wszystko , ale udało się wyśmienicie :)
Połowę zostawiłem jako pieczeń , a połowę pokroiłem i dodałem do warzyw i mam gulasz :)

Potrzeba na 7 porcji pieczeni i 7 porcji gulaszu :
- szynka 2.5 kg
- marchewka 3 sztuki
 - pietruszka 2 sztuki
- cebula 3 sztuki
- czosnek 4 ząbki
- papryka 2 sztuki
- seler 1/2 selera wielkości grejfruta
- sól, pieprz ziołowy

Wykonanie : 
- cebulę i czosnek obrać i pokroić jak kto chce ( ja pokroiłem cebulę w piórka a czosnek w plastry )
- marchew i pietruszkę obrać i przekroić każdą na wzdłuż na pół i pokroić na półplasterki
- seler obrać i pokroić w kostkę
- paprykę przekroić na pół , wyjąc gniazdo nasienne z pestkami i wyrzucić , a paprykę pokroić jak kto chce ( ja pokroiłem w szersze paseczki )

Wykonanie : 
- pokrojone warzywa układamy na dnie wolnowaru
- mięso solimy i pieprzymy z każdej strony dokładnie
- kładziemy szynkę na warzywach
- przykrywamy pokrywką
- ustawiamy czas na 10 godzin
- ustawiamy opcję "Low"
- po 7 godzinach podniosłem pokrywkę i obróciłem mięso na drugą stronę
- gdy minęło te 10 godzin po prostu wyłączyłem wolnowar i zostawiłem na cały dzień żeby wystygło wszystko
- wieczorem wyjąłem mięso na talerz i włożyłem do lodówki
- warzywa w kamionkowej misie też oczywiscie włożyłem do lodówki
Dlaczego ?
- mięso które jest ugotowane/upieczone ciężko się kroi na świeżo . Gdy się je włoży do lodóki na kilka godzin to mięso się "ściąga " i łatwiej się  kroi ( nie rozwala się )



Mięso zrobione, po nocnym odpoczynku w lodówce , lekko się kroi i nie rozpada się


Moją metodą " kubeczkową " pomrooziłem plastry mięsa  , do każdej porcji dałem pół nabierki warzyw


resztę mięsa ( a konkretniej połowę ) pokroiłem w kostkę , dodałem do warzyw i zamieszałem - w ten sposób otrzymałem gulasz :)
Gulasz tak samo "metodą kubeczkową " pomroziłem

9 komentarzy:

  1. Widzę, że Wam się spodobał wolnowar. :) Ja na razie piekę mięsko w piekarniku, ale pomału zastanawiam się nad wolnowarem. Mam pytanie o kwestię zużycia energii, dużo prądu to zżera? Bo mam wrażenie, że jak coś tyle godzin chodzi to się za światło nie wypłacę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno mało pradu zjada, ponoć mniej niz piekarnik

      Usuń
  2. Witam,czy użycie szybkowaru popsuje to danie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc nie wiem, nie mam szybkowaru , ale efekt chyba wyjdzie taki sam

      Usuń
    2. Witam, mam wątpliwości co do szybkowaru, miałam go kiedyś, ale nie lubiłam, tego gara, wolnowar to co innego, z niego dania są po prostu super. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Lubię także, garnek rzymski, a ostatnio zakochałam się w żeliwnych, te też są super, najlepiej do indukcji i do piekarnika używać. Blog po prostu rewelka, dopiero go odkryłam, ale już wiem że jest super.Pozdrawiam i miłości w Nowym Roku życzę.

      Usuń
  3. Mam wolnowar od kilku miesięcy i najlepsze co zrobiłam w nim to konfitury śliwkowe - palce lizać i bez ciągłego mieszania w garnku (co i tak nie gwarantowała, że się nie przypali. Drugą super potrawa to całe piersi kurczaka w 10 minut - soczyste i mięciutkie.
    Wasz blog jest naprawdę świetny - na pewno wypróbuję niejeden przepis do wolnowaru. Mam też szybkowar i też z całego serca polecam - gotowanie zup (a u mnie musi być codziennie zupa:) to czysta przyjemność. Oczywiście gołąbki i cała masa innych potraw. Pozdrawiam Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my z wolnowaru bardzo zadowoleni :)
      Zupy, sosy, gulasze, mięso, szynki wszystko szybko, tanio i smacznie :)

      Usuń