czwartek, 3 września 2015

Kolejne szkolenie :)



Cześć!
Ostatni weekend minął nam niezwykle pracowicie :) 
Paweł w niedzielę przez cały dzień zmagał się z przerobieniem połowy świnki i także robił domową vegetę i dzień minął mu na tych zajęciach jak z bicza trzasnął.

Ja z kolei miałam pracowitą sobotę - uczestniczyłam w szkoleniu z żywienia dzieci pt: "Zdrowe dziecko i jak wychować zdrowego dorosłego", które prowadziły Paulina i Emilia z poradni Medfood.
Dziewczyny świetnie ujęły temat, przy okazji obalając wiele mitów żywieniowych, które po dziś dzień funkcjonują w szpitalach, żłobkach, przedszkolach, a także wśród samych rodziców (swoją drogą, smutne, że rodziców pojawiło się stosunkowo niewielu, większość publiczności stanowiły osoby zawodowo związane z żywieniem, jak np. trenerzy czy dietetycy. Tematy poruszane były dość niepopularne w środowisku dietetycznym i niektóre osoby (czy raczej jedna z nich)  się lekko zbulwersowały i próbowały podjąć dyskusję, tym samym przeszkadzając dziewczynom. Po coś była przecież końcowa godzinna sesja na pytania...
Dziękuję dziewczynom za konkretną dawkę przydatnej wiedzy, zwłaszcza , że sami jeszcze rodzicami nie jesteśmy, a ja sama mając Hashimoto muszę szczególnie uważać na to, co jem w ciąży, i co suplementuję.
Nie spieszcie się z wprowadzaniem glutenu dzieciom - spokojnie można to zrobić około roku a nawet i później - nie ma żadnej wartości odżywczej a może przyczynić się do wielu problemów zdrowotnych, z powodu rozszczelnionego jelita.
Nabiał również nie jest czymś niezbędnym w dziecięcej (i oczywiście dorosłej), o cukrze chyba nie muszę nawet wspominać...
I pamiętajcie , że nie wolno dzieciom ograniczać tłuszczów!! Mam na myśli rzecz jasna tłuszcze takie jak olej kokosowy, masło, masło klarowane, smalec, awokado czy oliwa z oliwek. 
Tłuszcze są niezbędne do rozwoju dziecięcego mózgu, ale także budują i stabilizują błony komórkowe, pomagają we wchłanianiu witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.

Nie, olej rzepakowy, słonecznikowy, sojowy itd NIE SĄ ZDROWE i takie oczywiście eliminujemy!! Nie dość, że obfitują w mnóstwo prozapalnych kwasów Omega 6 to jeszcze po podgrzaniu są bombą tłuszczy trans.
Dzięki dziewczyny! 

Asia

2 komentarze:

  1. Asiu a spodziewacie się potomka? Bo tak to napisałaś: "a ja sama mając Hashimoto muszę szczególnie uważać na to, co jem w ciąży, i co suplementuję."

    OdpowiedzUsuń
  2. Hihi, nie :) Przynajmniej na razie nie :)
    Ale wiedza jak najbardziej się przyda :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń