środa, 15 lipca 2015

Pierwsze owoce z działki














Dzień dobry !
Ja już powoli wracam ( do siebie ) z urlopu . Asia jeszcze przez
kilka dni będzie się uczyć u Ajwen w Szklarskiej Porębie . Praca na mnie czeka i to nie tylko ta zawodowa , ale też dwie działki już za mną tęsknią . Dziś byłem na jednej z nich , nazwijmy ją rekreacyjną , bo tylko trawa tam jest i drzewa owocowe. Wiosną morela miała  mnóstwo kwiatów , spodziewałem się dużych zbiorów . Niestety pogoda jak jest w naszym pięknym kraju , każdy wie . Przyszły późną wiosną i owoców jest mało , są małe i nie tak słodkie jak w zeszłym roku . Papierówki też się obraziły i raptem kilka było dojrzałych , a na drzewie czeka tylko jeszcze kilkanaście sztuk . Jak co roku . czarna porzeczka dopisała i agrest . Za domkiem schowała się malina o której zapomniałem , jest 100 razy smaczniejsza niż ta ze sklepu :p . Za dużo nie zebrałem bo deszcz zaczął padać , ale na pyszny obiadek i deserek wystarczyło :) Za wiele w lodówce nie ma , ale jutro pojadę na drugą działkę gdzie posiałem warzywa i lodóweczka znowu będzie wesoła i uśmiechnięta , tak jak ja :)
Paweł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz