sobota, 14 lutego 2015

Masło kokosowe / krem kokosowy




Wyszło mi to zupełnie przypadkiem i " niechcący ":p Szykowałem  wysuszone wytłoki po produkcji mleka kokosowego do zmielenia na mąkę kokosową . Nie zauważyłem , że w jakiś sposób są  wilgotne ( może czymś chlapłem , polałem , nie wiem ) . Włączyłem młynek , mieli się , mieli ... patrzę a coś dziwnego się w młynku robi , zamiast się obracać wiórki stają i zamieniają się w pulpę . Mikser wyje  - pulpa się przykleiła do ścianek i młynek mieli powietrze .Widzę  , że towar wilgotny , a że nie wiem po czym to fruuu do śmieci (mąki koko mam dużo , co chwilę robię mleko z 0.5 kg wiórków) . Ale ta masa zaczęła mnie męczyć i myślałem o niej myjąc młynek  . To , że z kokosa , czy wiórków da się zrobić masło , to wiedziałem , bo tak samo jak z orzechów, czy pestek się robi . Blender/mikser i wziuuuu . Ale blendera mi było żal , nie myślałem że może uciągnąć taki produkt . Ale młynek stoi na stacjonarnym blenderze 750 W ( prezent urodzinowy od żony :p ) . Młynek daje radę ...
Wziąłem więc paczkę wiórków  i .....

Potrzeba na 200 gram masła kokosowego :
- paczka wiórków kokosowych - 0.2 kg , lub obrany , czysty kokos 0.2 kg ( kokos trę na tarce , żeby młynek/blender miał łatwiej )
- blender - moc minimum ! 400W
- ja używam też młynka do kawy , który mam w zestawie do blendera Zelmer 750 W , jako nakładkę

Wykonanie :
- wsypuję do młynka wiórki do kreski -  max
- włączam młynek , mielę aż przestanie się kręcić
- otwieram młynek, łyżką zgarniam kokosową pulpę ze ścianek na ostrze
- zamykam młynek
- mielę , aż znowu przestanie się kręcić ( tu to już kilka sekund tylko )
- przekładam kokosową pulpę do wiaderka po maśle klarowanym
- i tak mielę i przekładam , aż całe wiórki przelecą 
- biorę blender ręczny ( mam braun 400 W )
- miksuję ręcznym blenderem
- góra - dól , góra dół ( wiem ,  lekko nie jest :p )
- jak już zrobi się konsystencja błota ( czyli po jakiś 4-5 minutach ), wyłączam blender , żeby chwilę przestygł
- tak z 5 minut daję odetchnąć blenderowi
- miksuje dalej , aż będzie ładna kremowo biała , półpłynna masa
( albo blender już będzie fest gorący :p )
- gotowe :)







Jeśli macie tylko blender ręczny , to też się da . Specjalnie zrobiłem też osobno tylko ręcznym . Ale :
1. najpierw zmiksujcie trochę szklankę wiórków , jak już będzie się robić kleista maź , dosypcie drugą szklankę
2. wiórki wyskakują z wiaderka ( z góry ręką próbowałem zasłonić )
3. blenduje się na początku cięęęęężko
4. blender miałem naprawdę gorący jak skończyłem
Także , dać - da się  :p Można by robić większe przerwy z blendowaniem ręcznym od początku , albo gdy już lekko kokos zacznie puszczać tłuszcz wstawić wiaderko z kokosową pulpą  do jakiejś miski z wrzątkiem . Jak się ogrzeje , to się zrobi jeszcze luźniejsze .  

Uwagi :
- jeśli komuś się nie chce bawić z kokosem i woli wiórki kokosowe , to wybierajcie takie wiórki , które są grube i jak największe , one mają sporo oleju . Te drobne i sypkie , to syf , unikajcie ich . Poza tym wybierajcie wiórki niesiarkowane 
- im dłużej będzie miksowane , tym będzie bardziej kremowy
- blenderem ręcznym więcej niż 0.2 kg bałem się miksować
- używając najpierw młynka do kawy , a później domiksowując blenderem zrobiłem od razu 0.5 kg masełka 
- ja mogę to jeść Ot tak ! , pyszne ! ale po testach widzę , że wszystkim bardziej smakuje gdy masełko kokosowe jest  z owocami , nie jest takie mdłe
- ogólnie fajny półprodukt do deserów, ciast , albo jako lukier na coś


10 komentarzy:

  1. A gdzie kupujesz wiórki kokosowe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aldi/Lidl ,alledrogo . Ważne jest to żeby były duże i grube . To wtedy mają dużo tłuszczu ;)

      Usuń
    2. A te z lidla nie zawierają nawet śladowych ilości glutenu? Asia je zjada? Też mam Hashimoto i do tej pory nie spotkałam czystych wiórek :( Najlepiej, jak robię je sama, ale to pochałania sporo czasu...

      Usuń
    3. Też tak mam, że nie kupuję tych marketowych bo nie ma 100% pewności, że bez glutenu. Kiedyś nawet pani ze sklepu eko nie sprzedałą mi kurczaka bo nie była pewna czy nie był krojony na desce po chlebie:-(

      Usuń
    4. Tak ,Asia je te z Lidla . Ale jak ktoś ma zdiagnozowaną celiakię to mu tylko kokos chyba zostaje . Przyznam ,że nie widziałem wiórków koko z przekreślonym kłosem

      Usuń
    5. Faktycznie używam kokosa. Jak zaczynałam odżywianie po diagnozie celiakia, to nie wiedziałam że są firmy które specjalizują się tylko w przepakowywaniu wielkich porcji na małe i robią to w jednym pomieszczeniu. Na opakowaniu napiszą "tylko suszone śliwki i nic więcej" ale nie wspominają o tym, że jest jeszcze cała reszta poprzednich pakowanych produktów. Swoje odchorowałam. Zdobywanie nauki w tym przypadku boli:-( Niedawno jakaś firma chwaliła się że ma śliwki itp bezpieczne dla alergików. To napisałam czy w takim razie są wolne od glutenu (bywa alergia na gluten) i okazało sie, ze nie mają konserwantów ale z tym glutenem to nie wiedzą co robią ich poddostawcy, a i oni sami używają gluten do kilku wyrobów. Napis, że bezpieczne dla alergików zniknął z ich strony.
      Ale z kokosa wychodzi wszystko smaczne:-)
      Pozdrawiam

      Usuń
    6. Mam syna z celikia i czasami używam tych z Kresto. Tam sa wymienione alergeny i nie ma glutenu. W Bieeronce pojawiły sie bakalie opisane jako bg ale póki xo to daktyle... Moze i wiorki niedługo...

      Usuń
    7. i nic synkowi nie jest po tych wiórkach z Kresto ?

      Usuń
  2. Ano właśnie, to jest tragedia. A Asi nic nie jest po tych wiórkach lidlowych? Ja ostatnio kupiłam mąkę kokosową, która mogła zawierać "śladowe ilości orzechów, soi, sezamu itd." i chyba zawierała, bo kiepsko się po niej czuję. Mam już tego dość - jeśli chcę mieć coś czystego, muszę to sama robić od zera. Zwariować można :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wiórkach ,ani jej ,ani mnie nic nie jest

      Usuń