środa, 10 września 2014

Wyniki laboratoryjne Asi - początek historii

 Witajcie :)
Ostatnio obiecałam napisać post o wpływie diety paleo na Hashimoto.
A cóż będzie bardziej wymowne niż moje wyniki badań?
Dla osób nie wiedzących z czym się je poniższe wyniki, pokrótce wyjaśniam o co chodzi :)

TSH - norma laboratoryjna wynosi od 0,3 do 4,2. Ale pamiętajmy, że norma laboratoryjna to nie to samo, co funkcjonalna. W moim wieku optymalne TSH powinno wynosić maksymalnie 2,5. (przy czym im niższe, tym lepiej), a przy planowaniu ciąży najlepiej, gdy oscyluje wokół 1. TSH jest hormonem przysadki mózgowej, a nie tarczycy, niestety lekarze, nie wiedzieć czemu, najczęściej zlecają badania samego TSH, a to nie ono jest bezpośrednim miernikiem tego, jak pracuje tarczyca. Dlatego też ja zawsze robiłam badania całej "trójcy" a więc także hormonów: FT 3 i FT 4. Powinny one mieścić się w górnej granicy normy.

anty TPO - przeciwciała przeciw peroksydazie tarczycowej - tu z kolei odwrotnie, im jest ich mniej, tym lepiej :) Choć wiadomo, najlepiej, by wcale nas nie zaszczycały swoją obecnością :) Normy dla TPO są różne, ja spotkałam się maksymalnie z normą <60. (niestety nawet taka póki co jest jeszcze dla mnie nieosiągalna.. Ale pilnie nad tym pracuję , nie martwcie się :)  )

A więc sprawa z Hashimoto rozpoczęła się tak naprawdę.. nie wiadomo dokładnie kiedy...
Na pewno miałam je już w 2009 roku, kiedy opis USG tarczycy wykazał jej obniżoną echogeniczność.
Później troszkę olałam sprawę, przestałam się badać i chodzić do lekarza, po czym pokornie powróciłam na łono medycyny konwencjonalnej w maju 2013 roku, kiedy to miałam epizod nadczynności tarczycy.
Dostałam Thyrozol w 2 dawkach, które jak to ja, pomyliłam (uraz do leków mam zdecydowanie po babci i nie nadaję się do ich brania :)  ). Brałam je jakieś półtora miesiaca, po czym ponowne badanie - TSH wyszło około 15, dostałam zalecenie odstawienia Thyrozolu i na tym skończyła się wizyta.
We wrześniu 2013 zrobiłam kolejne badania i wyniki były następujące:









Jak widzicie - szału nie robią.
TSH może i w normie ale co z tego?
Przytyłam, byłam nerwowa, miałam zadyszkę przy wejściu do mieszkania (ach te 3 piętro...), paznokcie się łamały, włosy wypadały...Kostki i kolana były opuchnięte...Całą litanię można by napisać..

W październiku oboje przeszliśmy na paleo i w kolejnych wpisach będziecie widzieć moje postępy :-)
Wam również takich życzę, jeśli macie Hashi, albo jakąkolwiek chorobę, z którą przyszło Wam się zmagać.
Do zobaczenia :-)

9 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa historia :) Podsunę komuś bliskiemu, kto jest niedowiarkiem, ale od paru lat zmaga się z otyłością, chrapaniem, grzybicą dłoni i stóp. Jednak kocha sport i uprawia go nieregularnie choć niemal wyczynowo. Uwielbia dobre jedzenie a owoce pożera w ilościach niewiarygodnych. Trzymam za niego kciuki, aby po pierwsze doczytał Waszą historię do końca a po drugie żeby wziął się za siebie na poważnie a nie tylko żartując, że się kiedyś odchudzi. RT.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)
      Ta historia to nie koniec .....
      ona się cały czas dalej pisze ...
      Za tydzień wrzucimy kolejne zdjęcia i opiszemy kolejne zmiany, bo cały czas się coś ciekawego i niesamowitego z naszymi organizmami dzieje :)
      Pozdro :)

      Usuń
  2. Zatem będę zaglądać :) Gratuluję siły i konsekwencji w braniu odpowiedzialności za swoje zdrowie. RT.

    OdpowiedzUsuń
  3. Asiu , nie mam co prawda chorej tarczycy ale inna choroba autoimmunologiczną. Dużo czytałam o dietach i zdecydowałam się przejść na AIP czyli protokół autoimmunologiczny. Jednak brakuje mi jajek, pomidorów, ziemniaków itd. Samo paleo mnie nie przeraza i duzo latwiej coś wykombinować. Czemu przeszłaś na paleo a nie aip? Widzę, po wynikach, że działa, ale ponoc psiankowate wpływaja pro zapalnie. Sama już nie wiem na co się zdecydowac...Blog fantastyczny. Paweł od dzisiaj jest moim kulinarnym góru i chyba zacznę sama produkować i kapustę kiszoną i wędliny. Mam 3 synów na diecie bezglutenowej, więc jak pewnie wiecie gluten jest wszędzie. A teraz sama będę mogła robić dużo i dzięki temu mieć pewność, że jest 100& bez glutenu. Wielkie dzięki!!!! Pozdrawiam Magda i od jutra zaczynam byc paleo

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Magdo :)
    dlaczego nie AIP? zrobiłam sobie test nietolerancji pokarmowych Food Detective i wyszła mi nietolerancja akurat tylko na jajka z całej listy protokołu, więc psiankowate, orzechy i nasiona zostawiłam w menu :) jedząc je, przeciwciała cały czas spadały więc test nie kłamał :) jeżeli cięzko Ci przechodzić od razu na protokół to spróbuj od jedzenia na "zwykłym" paleo i obserwuj czy będzie poprawa. czasem takie restrykcje jak na protokole nie są konieczne, niektórym pomaga np. tylko dieta bezglutenowa lub bezglutenowa i bezmleczna. Nie ma 1 diety idealnej dla wszystkich. Moze zrobienie testu nietolerancji pokarmowej nie będzie złym pomysłem? :) pozdrawiam i życzę Ci dużo zdrowia :) Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za szybką odpowiedź. Na diecie bezglutenowej jestem juz od roku, ale masz rację -odstawię nabiał. A potem pomyślę nad testami na nietolerancję. Naczytałam się w Internecie, że psiankowate nalezy bezwzględnie wykluczyć i jakoś się pzrestraszyłam,ale jak widać Tobie przeciwciała spadają, więc da się? Da. Muszę poeksperymentować na sobie..Pozdrawiam i z pewnością będę tu regularnie zaglądać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy :) Niedługo wstawię najnowsze wyniki badań :)
      A z psiankowatymi, jak i pozostałymi składnikami diety, to kwestia bardzo indywidualna dlatego warto samemu eksperymentować. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

      Usuń
  6. Co słychać w zdrowiu Asi? Jestem tym żywotnie zainteresowana. Też mam Hashi choć wyniki w porównaniu do tego co przeszła Asia mam całkiem niezłe. Jestem na diecie bezglutenowej i bez nabiału. Resztę jem, nie wykluczyłam innych zbóż, piekę chleb bezglutenowy, jem kasze. Ani mi w głowie takie głodówki jakie wy przechodzicie. Chyba bym umarła po czymś takim. Ciekawi mnie jednak jak tarczyca Asi znosi coś takiego, jak wyglądają teraz jej wyniki? Czy dobrze rozumiem, że Asia przestała brać hormony tarczycy?

    OdpowiedzUsuń
  7. Asia czuje się coraz lepiej :) Swoje wyniki i wyniki swoich pacjentów (a ma w sumie samych haszimotów) pokazuje na szkoleniach i wykładach.
    W tym roku, na tą chwilę planowane jest:
    18.03.2017 Łódź
    19.03.2017 Warszawa
    29.04.2017 Katowice
    30.04.2017 Kraków
    17.06.2017 Poznań
    18.06.2017 Wrocław
    http://www.ajwendieta.pl/szkolenie/wyklad-hashimoto/
    Co do postu, wielokrotnie o tym pisaliśmy, że to nie jest dla każdego, trzeba mieć twardy charakter i silną wolę. Gdyby nam to nie pomagało, to nie robilibyśmy tego po raz 4 :)
    Pozdrawiamy i życzymy Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń