wtorek, 17 października 2017

SHREK-i



Siema :)
Zebrałem dla Was różne SHREKi (9 różnych) jakie sobie robię w zasadzie codziennie, przez ostatni rok - zamiast śniadania. Celem było zrzucenie wagi. A zadziały się cuda :)
Włosy -  odrastają mi cały czas (znowu mam długie!), wypuszczają nowe cebulki. Są gęstsze, mocniejsze i mało ich zostaje na szczotce.
Krew - znowu po 7 latach dyskwalifikacji jestem ZHDK (zasłużonym honorowym dawcą krwi II stopnia - niecałe 17 litrów oddane) mam coraz lepsze wyniki, Asia interpretowała je TUTAJ
Dziady/pasożyty - rok temu miałem kilka robaczków, nie stosowałem żadnych leków ani supli, SHREKi je wybiły, jestem czysty jako jedna z niewielu osób jakie z nam :)
Chlorofil, wit. C, żelazo (jak jest C to żelaza niehemowe lepiej "wchodzą"), czosnek, siarka z warzyw,  takie detoksykujące bomby to są. Zazwyczaj robię na raz litr SHREKa i pije go na dwa razy.
Miała to być kuracja odchudzająca, a była "magiczna" waga w zasadzie mi stoi, trochę spadła, ale szału nie ma. Od tygodnia jest zmiana żywienia i życia, ale o tym za jakiś czas pokażemy jaki będzie (mam nadzieję, że w końcu!) efekt.
Moje SHREKi:

SHREK 1

- garść jarmużu
- ząbek czosnku
- garść rukoli
- 1 cytryna
- 1 łodyga selera naciowego
- 1/2 awokado
- sól, pieprz
- pół litra wody gazowanej
Liście i seler siekam żeby blender zrobił gładki koktajl. I wziuuuu.
Gotowe. Smaczniastego ;p



SHREK 2

- 2 łodygi selera naciowego
- 1/2 awokado
- sok z 1 cytryny
- ząbek czosnku
- kilka liści sałaty strzepiastej
- 1/2 pęczka koperku
- 0.5 litra wody gazowanej
- sól, pieprz
Sałatę podarłem, seler pokroiłem, reszta wrzucona do słoika. Wziuuuu i gotowe. Pije że słoika, nie chce mi się myć szklanek https://www.facebook.com/images/emoji.php/v9/f9f/1/16/1f61b.png:p
Sałaty i wszelkie dodatki kroję żeby blender nie robił "fafołów"
Wasze zdrowie!

SHREK 3
Szczypiorkowo jarmużowy.
Tu już poszło po bandzie:) stwierdziłem - a co mi tam!, nie takie rzeczy się za młodu mieszało :p
Smak bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, taka zupka fajna wyszła :)
Co tam jest w tym litrowym słoiku?
- pęczek młodego szczypioru z cebulkami
- 2 ząbki czosnku
- 2 garści jarmużu
- sok z 1 cytryny
- 20 ml oliwy z oliwek
- sól ,pieprz
- 0.5 l wody
Jarmuż lekko pokroiłem, wszystko wrzuciłem do słoika, blender do środka - wziuuuu
i pite ze słoika, coby nie brudzić szklanek i nie tracić cennego detergentu na umycie dwóch naczyń :D
To mi nawet smakowało dobrze :D


SHREK 4
z czosnku niedźwiedziego i sałaty
Od moich przemiłych sąsiadów w Poznaniu dostaję co chwile jakieś wiktuały z ogródka. Trzy sąsiadki przyniosły po wielkiej torbie sałaty. No przejść tego nie damy rady. Ale jakby robić z tego shreki...
- wziąłem litrowe wiaderko
- porwałem tyle sałaty żeby było full i lekko ugniotłem ręką
- Dodałem kawałek pora
- sok z jednej cytryny
- sól, pieprz
- 2 łyżki suszonego mielonego czosnku niedźwiedziego
-  pół awokado dodałem
- Wziuuuuu i bon apetit 



SHREK 5 

- 1/2 jabłka
- 100 g jarmużu
- 300 ml wody gazowanej
- 20 ml oliwy z oliwek
-  1 obrane kiwi
- sok z ¼ cytryny
- sól, pieprz
Wszystkie składniki do blendera i wziuuu :) 


SHREK 6

- 2 liście kapusty pekińskiej
- 1 pęczek zielonej pietruszki
- 25 ml oliwy z oliwek
- 25 ml octu jabłkowego 
- 2 małe ogórki gruntowe 
- sól, pieprz 
- 0.5 l zimnej wody
Wszystko do słoika (pietruszkę i kapustę fajnie najpierw pokroić) zmiksować i pić na zdrowie 


SHREK 7 

- 2 ogórki zielone
- 1 ząbek czosnku
- 2 łodygi selera
- dwie garści szpinaku 
- sok z 1/2 cytryny
- sól, pieprz
Wszystko wrzucam do wiaderka i miksuję blenderem 


SHREK 8 

- 2 szt.cykorii
- 1 ząbek czosnku
- sok z 1/2 cytryny
- 2 łodygi selera naciowego
- 1/2 pęczka zielonej pietruszki 
- 1/2 awokado
- sól, pieprz
- pół litra zimnej wody 
Wszystko do słoika wziuuu i pić :) 



SHREK 9 

- 2 ogórki kiszone
- 1 ząbek czosnku 
- 2 garści rukoli
- dwie garści jarmużu
- 1 ząbek czosnku 
- 50 ml wody po ogórkach kiszonych
- 1/2 awokado
- sól, pieprz 
- 0.5 l wody
Wszystko zmiksować i pić ze smakiem :P 

Moja-Twoja Krew



Witajcie w ten piękny złoto-jesienny dzień!
🍂 🍁
Ja, jak każdy zdrowy człowiek powinien, poszedłem dziś oddać SWOJĄ KREW póki co oddałem prawie 17 litrów krwi
Z kolei, do Asi (Tygryska Rozbrykanego) doszła książka dziewczyn z MedFood pt. TWOJA KREW
Asieńka jest podekscytowana, po przekartkowaniu książki i jak znajdzie chwilę, pogrąży się w lekturze i napisze jak jej się podoba ta wielka 800 stronicowa księga  :)
Książki w ręce i do punktu oddań! ️ 💉
Miłego dzionka!
Paweł :)

poniedziałek, 16 października 2017

Kasza z leczo


Jesienna kolacja - kasza z leczo z cukinii
Cześć :)
Dziś pokażę Wam szybką kolację. W sumie jak tak patrzę, to nawet to może być danie VEGAŃSKIE O_o  :) wystarczy użyć olej kokosowy zamiast smalcu, czy masła.  Uwielbiamy z Tygryskiem kaszę gryczaną. Oczywiście, pewnie zaraz ktoś rzuci kamieniem, że kasza nie jest paleo. Matko Bosko! Szaleniec ów nie wie chyba o tym, że komputer, internet, ciepła woda i kibelek w domu z działającą spłuczką, też nie jest paleo :p
Dlaczego szybką? W zasadzie w czasie, kiedy gotuje się kasza robimy sos. Następnie cedzimy kaszę, i składamy gotową kolację :) Z tego miejsca pozdrawiam też moją kochaną teściową, która dała mi kilka słoików z pomidorami z ogródka :)
Składniki:
- 100 g białej kaszy gryczanej (jak ktoś jest dużym facetem i coś ćwiczy to 150 g kaszy)
- 1/2 marchewki
- 1/2 pietruszki
- 1/2 cebuli
- 1 ząbek czosnku
- 1/4 cukinii
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego lub słoik od teściowej
- 1-2 łyżki smalcu lub masła klarowanego
- sól, pieprz

Wykonanie:
- kaszę płuczemy na sicie i wrzucamy na wrzącą osoloną wodę ( 100 g na pół litra wrzątku)
- gotujemy 10 minut i odcedzamy na sicie
- w czasie, gdy gotuje się/odcedza kasza, obieramy marchew i pietruszkę, cebulę i czosnek. Jeśli cukinia jest mała to nie obieramy
- kroimy warzywa jak kto umie (byle bez palców :p)
- rozgrzewamy w garnku tłuszcz (po co brudzić i garnek i patelnię? :p)
- zasmażamy wszystkie warzywa (można razem wrzucić)
- zasmażamy, mieszamy przez 2-3 minuty
- dodajemy 1/2 szklanki zimnej wody
- przykrywamy pokrywką, dusimy 3 minuty
- lekko solimy i pieprzymy
- kładziemy nasze warzywka na nałożoną na talerz kaszę

Uwagi:- oczywiście, można dodać sobie ziół, jakie kto lubi (oregano, tymianek, czy zioła prowansalskie)
- można dodać łyżeczkę musztardy do warzyw (ja wolę chrzan :P)

piątek, 13 października 2017

Dynia makaronowa z wątróbką gęsią





Cześć :)
Dynia makaronowa. Takie śmieszne warzywo :) Po upieczeniu gdy ruszysz miąższ widelcem, ma strukturę jakby były kawałki makaronu :) W smaku nie jest taka "paćkowata" jak zwykła dynia.
Przekrawam wzdłuż na pół, usuwam

środa, 11 października 2017

Makaron gryczany z grzybami


MAKARON GRYCZANY Z GRZYBAMI
Dzień dobry!
Wczorajsza kolacyja  :D
I jedziemy dalej z świeżymi grzybami :)
Miks podgrzybków, kozaków i nawet jakiegoś borowika "tubulcy" z pod sklepu

wtorek, 10 października 2017

Rosół na bazie z wolnowaru



Elo!
Szybkie, smaczne, pożywne śniadanie (dla Asi, ja "jem" SHREKi)
Czasami ktoś się mnie pyta:
- Paaaaweł, a co zrobić z tą wodą, która zostaje po mięsie w wolnowarze?
Cóż, jest to samo dobro, w żadnym wypadku